Dwa zwycięstwa w półfinale!

Nie tak wyobrażały sobie wyjazd do Torunia siatkarki z Warszawy. Wisła w dwóch pierwszych spotkaniach półfinałowych z KT7 CNC Budowlanymi wygrała zaledwie seta. Po sobotniej przegranej 0:3 także w niedzielę gospodynie nie dały warszawskim Syrenom większych szans. Podopieczne Mariusza Soi w nieco ponad 100 minut pokonały warszawski zespół 3:1.

Po sobotniej przegranej warszawskie zawodniczki zapowiadały, że od początku zaprezentują zdecydowanie lepszą grę. Jednak było tak tylko momentami. – Sobotni mecz nie był pięknym widowiskiem, bo i my, i Wisła popełnialiśmy błędy – stwierdził szkoleniowiec Budowlanych Toruń, Mariusz Soja. – Kluczowa okazała się determinacja w dążeniu do celu – dodał. Trener rywalek po dwóch porażkach nie załamuje rąk. – Na tym etapie gra się jednak do trzech wygranych. Rywalizacja będzie więc długa, dlatego nie załamujemy się – mówi Mirosław Zawieracz.

 

W dwóch spotkaniach torunianki straciły tylko jednego seta. Przypadkowe potknięcie – bo tak jedynie można określić, to co wydarzyło się w końcówce trzeciej partii niedzielnego meczu – nie zaburzyło pewności i rytmu w grze Budowlanych. Mało to, zespół Mariusza Soi postanowił definitywnie postawić kropkę nad „i”. Po szybkim zdobyciu 10 punktów, Wisła miała na swoim koncie zaledwie trzy oczka. Przewaga była kolosalna, a tak rozpędzone torunianki nie sposób było zatrzymać. Zwycięstwo od dłuższego czasu stało się rzeczą oczywistą. Piłkę meczową wykorzystała Ilona Gierak, a Budowlane wygrały tę partię różnicą 11 punktów!

Nagrodę najlepszej zawodniczki meczu odebrały kolejno: Marzena Wilczyńska i Ilona Gierak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.