Trudno się z tym pogodzić

Poli Budowlani Toruń po dwóch sezonach spadli z ekstraklasy siatkówki kobiet. O to, dlaczego tak się stało zapytaliśmy trenera Poli Budowlanych Toruń, Mirosława Zawieracza.

Minęło kilka dni, ale pewnie wciąż są duże emocje po spadku z ligi? Ciężko chyba wytłumaczyć ten spadek kibicom?

– Muszę przyznać, że jest naprawdę ciężko. Ciężko nawet sobie wytłumaczyć to, co się stało. Spada z ligi zespół, który dwukrotnie wygrał z Dąbrowa, dwukrotnie z Wrocławiem, dwa razy z Legionowem, pokonał Kraków, Bydgoszcz itd. Jak widać, sportowo nie byliśmy najsłabszym zespołem tej ligi, co udowodnilismy chociażby postawą w ostatnim meczu, mimo że przegranym z ŁKS-em.

Co Trener sądzi o wynikach ostatnich kolejek naszych bezpośrednich rywali. Czy ten wzrost formy nie był zaskakujący?

Wzrost formy raczej nie, a spadek BKS-u. Wygrywają z Piłą, Muszyną, po czym przegrywają z Pałacem prowadząc w 3 secie 19:12, a za chwilę z Legionowem. O postawie Ostrowca nawet nie będę się wypowiadał.

Jaka była pierwsza mysl, gdy dowiedział się Pan o tym, że spadamy z ligi?

Pierwsza myśl? Nie było to zaskoczenie, bo wyniki ostatnich kolejek były do przewidzenia, co jest bardzo smutne, ale mimo to ciężko było się z tym pogodzić. Zwłaszcza wiedząc jak bardzo nam wszystkim zależało żeby liga była nadal w Toruniu. Choćby ze względu na kibiców, którzy są naprawdę fantastyczni. Może choćby dla nich należałoby pomyśleć o jak najszybszym powrocie do elity.

– Trudno się pogodzić że spadkiem z ligi gdy się spada w takich okolicznościach – kończy Mirosław Zawieracz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.