Piąte zwycięstwo z rzędu na zakończenie rundy zasadniczej!

Giacomini Budowlani Toruń zwycięstwem zakończyli rundę zasadniczą Orlen Ligi! W spotkaniu 26. kolejki siatkarskiej ekstraklasy, podopieczne Nicoli Vettoriego po tie-breaku pokonały KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 3:2. Było to jedenaste ligowe zwycięstwo torunianek. Najlepszą zawodniczką spotkania została wybrana Marta Wójcik

Siatkarki KSZO do ostatniej kolejki walczyły o uniknięcie konieczności grania w barażach o utrzymanie w Orlen Lidze. Aby tak się stało, musiały one pokonać torunianki i jednocześnie liczyć na korzystny dla nich wynik w spotkaniu Atom Trefl Sopot – Chemik Police, jakim byłaby wygrana zespołu z Trójmiasta. Podopieczne Dariusza Parkitnego podeszły więc do dzisiejszego spotkania z dużą nadzieją i motywacją.

Początek meczu był bardzo wyrównany. Wszystko zmieniło się od stanu 8:8. Wtedy to, po błędzie zagrywki Marty Wójcik, ostrowczanki zanotowały serię sześciu punktów z rzędu. W międzyczasie trener Nicola Vettori poprosił o przerwę, ale na niewiele się ona zdała. Owszem, toruniankom udało się zdobyć trzy „oczka”, jednak rywalki ponownie odskoczyły gospodyniom na sześć punktów. Taka przewaga utrzymywała się niemal do końca seta, którego zespół KSZO wygrał 25:20.

Fatalnie dla Giacomini Budowlanych rozpoczęła się druga partia. Torunianki nie potrafiły poradzić sobie z zagrywką Eweliny Polak i przy stanie 0:3 Nicola Vettori zdecydował się wziąć czas. Podobnie jak w pierwszym secie, również i teraz nie dała ona oczekiwanych efektów. Przyjezdne jeszcze powiększyły swą przewagę, jednak siatkarki z Grodu Kopernika nie składały broni. Dwukrotnie były bliskie odrobienia strat, lecz za każdym razem ostrowczanki odpierały ataki i ponownie odskakiwały naszej drużynie. Ostatecznie torunianki przegrały tę partię 21:25.

Sytuacja diametralnie odwróciła się po przerwie. Być może w tym momencie do zespołu KSZO dotarła informacja o odwróceniu losów spotkania w Sopocie, gdzie Atom, przegrywając 0:2, pokonał mistrza Polski z Polic 3:2. Oznaczało to, że ostrowczanki bez względu na wynik spotkania z Giacomini Budowlanymi zajmą najwyżej 13. miejsce w rundzie zasadniczej. Brak wiary było widać na parkiecie. Torunianki od początku miażdżyły przyjezdne, które zdobyły zaledwie jeden punkt przy… jedenastu naszej drużyny. W miarę upływu czasu podopieczne Dariusza Parkitnego łapały odpowiedni rytm, ale na odrobienie strat było już za późno. Trzeci set zakończył się wynikiem 25:19 dla Giacomini Budowlanych.

Czwarta partia od początku była grą błędów. Na siedem akcji zostało ich popełnionych aż cztery, po dwa po obu stronach. Torunianki szybko jednak je wyeliminowały, w przeciwieństwie do siatkarek KSZO, które mimo tego długo utrzymywały nieznaczne prowadzenie. Od stanu 10:11 sytuacja jednak się odwróciła i punkty zdobywały niemal wyłącznie gospodynie. Giacomini Budowlani wygrali tego seta 25:16 i doprowadziły do tie-breaka.

Decydującą partię Giacomini Budowlani rozpoczęli z wielkim impetem, szybko zdobywając pięć punktów. W tym momencie Dariusz Parkitny poprosił o czas. Wskazówki udzielone w przerwie wyraźnie poskutkowały, bowiem ostrowczanki bliskie były doprowadzenia do wyrównania. Tym razem to szkoleniowiec toruńskiego zespołu zdecydował się na taki ruch. Początkowo wydawało się, że uwagi Vettoriego poszły w niepamięć. Siatkarki KSZO kontynuowały swoją punktową serię i doprowadziły w końcu do wyrównania, lecz gospodynie szybko się przebudziły i ponownie odskoczyły przyjezdnym, nie wypuszczając już wygranej z rąk.

Początek spotkania nie był najlepszy w naszym wykonaniu – mówi Nicola Vettori, trener Giacomini Budowlanych. – Nie do końca byliśmy skoncentrowani i skupieni na tym co mamy robić. Robiliśmy to wręcz odwrotnie. Pierwsze sety były trudne, ale na szczęście przerwa uspokoiła zespół i udało się dziewczyny zmotywować. W kolejnych setach atak wyglądał zdecydowanie lepiej, tak samo jak blok i zagrywka. Mam tu na myśli przede wszystkim Paulavę i Pavan.

Dzięki dzisiejszemu zwycięstwu, Giacomini Budowlani Toruń zakończą rundę zasadniczą na 8. pozycji. Oznacza to, że w fazie play-off będą walczyć z BKS-em Profi Credit Bielsko-Biała o 7. miejsce w Orlen Lidze.

Na pewno liczyliśmy przed sezonem, że możemy sprawiać niespodzianki. Nasza 8. lokata na zakończenie rundy zasadniczej już taką niespodzianką jest, z czego bardzo się cieszymy. Jeżeli wziąć pod uwagę tylko spotkania z rundy rewanżowej, zajęlibyśmy miejsce 5. lub 6. Bardzo fajnie, że tak dobrze zaczęliśmy grać w tym roku, ale jednak trochę szkoda, że nie udało nam się to wcześniej – zakończył szkoleniowiec Giacomini Budowlanych.

W tym meczu, przede wszystkim od trzeciego seta, świetnie zagrała cała drużyna, łącznie ze zmienniczkami. Najskuteczniejszą siatkarką toruńskiego zespołu była Rebecca Pavan (22 pkt.). Równie dobrze spisała się Patrycja Polak, która zdobyła 19 punktów oraz Marina Paulava (12 „oczek”) i MVP spotkania, Marta Wójcik (9 pkt.).

Po kiepskim początku i tej dziesięciominutowej przerwie wyszłyśmy na parkiet zdeterminowane, pełne woli walki i skończyło się to dla nas dobrze – powiedziała po meczu Patrycja Polak. – W grudniu w Ostrowcu zagrałyśmy bardzo słaby mecz, więc dzisiaj chciałyśmy się zrewanżować i zagrać bardzo dobrze. Niestety w tych dwóch pierwszych setach zagrałyśmy jak w Ostrowcu, ale bardzo się cieszę, że się podniosłyśmy. Może nie była to najlepsza siatkówka, ale najważniejsza jest wygrana.

Nie znamy jeszcze dokładnego terminu spotkania z BKS Profi Credit Bielsko-Biała. Z uwagi na ligowe pojedynki innych drużyn grających w Arenie Toruń, nie wykluczone jest, że mecz o 7. miejsce rozegrany zostanie poza weekendem.

Giacomini Budowlani Toruń – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 3:2 (20:25, 21:25, 25:19, 25:16, 15:8)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.